Prasa o NAS: Co z tymi łupkami?

Opublikowany 10.11.2011 | Z życia Wydziału
AGH rozpoczyna współpracę z Marathon Petroleum Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie będzie współpracować z firmą wydobywczą Marathon Petroleum. Firma ma zatrudniać absolwentów uczelni i prowadzić z nią wspólne badania - poinformował PAP rzecznik AGH Bartosz Dembiński. Współpracę z polskim oddziałem amerykańskiego koncernu będzie prowadził przede wszystkim Wydział Wiertnictwa, Nafty i Gazu. We wtorek władze uczelni i przedstawiciele firmy podpisali w tej sprawie list intencyjny. "Umowa z AGH dotyczyć będzie m.in. możliwości zatrudniania absolwentów uczelni, a także dyskusję nad współpracą w obszarze naukowo-badawczym" - poinformował rzecznik. Firma Marathon prowadzi działalność w dziesięciu krajach, są to: Stany Zjednoczone, Kanada, Indonezja, Wielka Brytania, Norwegia, Angola, Gwinea Równikowa, Libia, Irak a od niedawna również Polska. Marathon składa się z dwóch niezależnych korporacji: Marathon Petroleum oraz Marathon Oil. Marathon Oil Poland ma 51 proc. udziałów w dziesięciu koncesjach na wydobycie gazu ziemnego w Polsce, na obszarze o łącznej powierzchni około 8,5 tys. km kw. W lipcu 2010 roku firma Marathon otworzyła swoje biuro w Warszawie, natomiast w latach 2011-2012 planuje rozpocząć badania sejsmiczne i pierwsze wiercenia. Głównym partnerem umowy ze strony Akademii będzie Wydział Wiertnictwa, Nafty i Gazu.List intencyjny podpisali prof. Jerzy Lis, prorektor ds. Współpracy i Rozwoju AGH oraz Carl R. Hubacher Jr., resident manager Marathon Petroleum Poland Service Sp. z o.o.
http://www.naukawpolsce.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=385959&data=&lang=PL&_CheckSum=412656198
MÓWIĄ, O CO CHODZI Z TYMI ŁUPKAMI KURIER LUBELSKI (2011-11-07) Ruszyła kampania informacyjna o gazie łupkowymZa nami spotkania w Grabowcu i Frampolu Wokół gazu łupkowego narosło mnóstwo kontrowersji i mitów -uważa Lena Kolarska-Bobińska. Europosłanka postanowiła z nimi walczyć. Wymyśliła, że z grupą ekspertów będzie jeździć po gminach, w których trwają poszukiwania gazu i ich mieszkańcom opowie, jakie zagrożenia i korzyści się z tym wiążą. Pierwsza odsłona tej kampanii za nami. W sobotę przed południem o gazie debatowali mieszkańcy Grabowca, po południu o swoich obawach opowiedzieli ludzie z Frampola i okolic. - Chciałabym wiedzieć, skąd konkretnie będzie pobierana woda potrzebna do wydobywania gazu łupkowego - dopytywała Agnieszka Szczęch z Frampola. - Przecież w okolicy mamy tylko małą rzeczkę i zalew. Trzeba będzie pompować wodę podziemną - mówiła. - Przebadajmy naszą wodę - apelowała Kolarska-Bobińska
Dr Małgorzata Woźnicka z Państwowego Instytutu Geologicznego zapewniała, że mieszkańcy nie mają powodów do obaw. ?Na pobór wody podziemnej trzeba uzyskać pozwolenie. Jeśli w danym regionie zasoby wody nie są wystarczające, to żadna firma nie dostanie takiego pozwolenia. Nikt nie dopuści do rabunkowej eksploatacji- podkreślała. Lena Kolarska-Bobińska apelowała natomiast do mieszkańców, by przebadali to, co płynie z ich kranów. - Ludzie się skarżą, że przez odwierty ich woda nie nadaje się do picia. Problem w tym, że często używamy wody, której nigdy nie badaliśmy. Nie ma więc jasnych dowodów, że ktoś ją zatruwa. Już teraz musimy pomyśleć o tych sprawach - doradzała. Mieszkańców interesowały też ewentualne korzyści związane z gazem. Narzekali, że lubelskie uczelnie wciąż jeszcze nie utworzyły kierunku, który kształciłby przyszłych ekspertów od wydobycia gazu. - Na takie studia trzeba jechać do Krakowa na Akademię Górniczo-Hutniczą, tylko którego rodzica z naszych terenów stać, żeby posłać tam dziecko - skarżyła się Zofia Wach z Frampola. - Dlaczego mamy ściągać naukowców z innych części kraju, skoro możemy sami ich wykształcić -mówiła. -To ważna sprawa - potwierdziła Kolarska-Bobińska. Na zakończenie europosłanka przyznała, że mieszkańcy mają bardzo różne podejścia do gazu łupkowego. - W Grabowcu ludzie mówili o konkretnych problemach, chcieli znać bardzo dużo szczegółów. We Frampolu interesowali się aspektami ekonomicznymi, społecznymi, a nawet międzynarodowymi wydobycia. Tam też było więcej nadziei- dodała.

Dodaj komentarz